poniedziałek, 13 lipca 2015

Założenie działalności gospodarczej

Postanowiłem zrobić serię artykułów nietechnicznych związanych z pracą zdalną, którą to testuję na samym sobie. Póki co, test trwa jeszcze zbyt krótko, żeby przestawić sprawę w miarę obiektywnie i racjonalnie. Dlatego zaczniemy od podstawowej rzeczy, czyli założenia działalności. Nie jest powiedziane, że pracując zdalnie automatycznie trzeba rozliczać się na zasadzie b2b, aczkolwiek kontrakt plus faktura to chyba najczęściej spotykane rozwiązanie w tego typu zatrudnieniu.


Wniosek CEIDG

Żeby maksymalnie usprawnić sobie ten proces, polecam wyrobić sobie zawczasu profil zaufany ePUAP. Dzięki niemu możemy złożyć wniosek elektronicznie i nie pałętać się po innych urzędach (ZUS, urząd statystyczny) bo reszta dzieje się prawie z automatu. Niestety w ciągu 7 dni należy zgłosić się jako osobę ubezpieczoną (ZUS ZUA), bo automatyczna rejestracja przedsiębiorcy jako płatnika składek, nie dokonuje jednak jego rejestracji jako ubezpieczonego. Na pierwszy rzut oka bez sensu, ale można też pracować gdzieś na etacie, wtedy wypełniamy ZUS ZZA. Z tego co zrozumiałem, oba dokumenty można również wypełnić elektronicznie na portalu, którego koszt utworzenia jest porównywany do wysłania sondy na Plutona. Zostawiając sarkazm na boku, polecam korzystanie z oficjalnego, rządowego kreatora wniosku CEIDG, ponieważ wydał mi się najlepszy pod kątem walidacji, podpowiadania i opisu pól. Bardzo często można spotkać inne kreatory wniosku, wystawiane np. przez firmy zajmujące się księgowością online (o tym później), ale wg. mnie były gorsze (a przynajmniej te 2, które testowałem).

Samo wypełnienie wniosku nie wymaga jakiejś specjalistycznej wiedzy, ale miałbym kilka rad:
  1. Nazwa firmy - musi być w niej Twoje imię i nazwisko i jeśli wolisz uniknąć za każdym razem przeliterowania swojej super, fancy, prawdopodobnie nietrywialnej, solutions, nazwy to lepiej zostawić same imię i nazwisko.
  2. Kody PKD - sugerowałbym podać więcej niż mniej, chociaż teraz zmiany we wniosku nie są już płatne i mogą być również wykonane online. Niektóre kody wymagają specjalnych pozwoleń, o których poinformuje nas rządowy kreator.
  3. Dane do kontaktu - tu uwaga, te dane są jawne (!), więc jeśli podasz tam prywatny numer telefonu, maila, to zostaniesz zasypany spamem wszelkiej maści. Ja nie podawałem swojego numeru telefonu a i tak niektóre instytucje bankowe skorelowały moje dane (bo miałem tam np. OFE) i nękały o założenie konta firmowego. 
  4. Naczelnik urzędu skarbowego - tutaj np. popełniłem błąd. Główne miejsce prowadzenia działalności nie było moim miejscem zameldowania i okazało się, że podlegało już innemu US. Ostatecznie podatek dochodowy płacę w US, który pokrywa miejsce mojego zameldowania, a VAT opłacam innym US.
  5. Konto bankowe - do tej pory nie znalazłem jakiegoś konkretnego argumentu za założeniem konta firmowego, które z reguły jest droższe. Otworzyłem sobie zwykły rachunek osobisty, ale dedykowany do prowadzenia DG, tak żeby nie zaśmiecać sobie historii.
  6. Pełnomocnictwa - nawet jeśli zdecydujemy się na biuro rachunkowe, można pominąć. Po podpisaniu umowy z BR, wszelkie potrzebne dokumenty, wnioski dostaniemy już wypełnione i gotowe do podpisania.

Forma opodatkowania

Tutaj chyba nie ma co powielać tych informacji, które można znaleźć w internecie. Dla mnie na tą chwilę bardziej opłacalny był podatek na zasadach ogólnych. Jeśli chodzi o częstotliwość wpłat, to wydaje mi się, że najlepiej rozliczać się kwartalnie, można wtedy podatki wrzucić na jakieś konto oszczędnościowe, zanim zacznie je trwonić biurokratyczna machina.

VAT

Jeśli chcesz/musisz być Vatowcem, to polecam od razu wyrobić VAT-UE, przyda się do zakupu IntelliJ'a, github'a, itp. Samo złożenie VAT-R nic nie kosztuje, a opłata pobierana jest jedynie za potwierdzenie bycia vatowcem, co w większości przypadków nie jest do niczego potrzebne (chyba, że starasz się o jakieś dofinansowania). Potwierdzenie zawsze można wyrobić sobie później. Niestety wniosek VAT-R można złożyć elektronicznie tylko jeśli posiada się podpis cyfrowy. Wniosek można za to wysłać pocztą. Jeśli jesteś zdecydowany na BR rachunkowe, to poczekaj na inne dokumenty i wyślij wszystko razem lub odwiedź osobiście swój US.

To by chyba było na tyle z formalności. Wychodzi na to, że faktycznie założenie działalności nic nie kosztuje i wszystko da się zrobić nie odwiedzając żadnego urzędu*. Praktycznie w ten sam dzień można pochwalić się swoim statusem przedsiębiorcy, aka freelancera, aka bezrobotnego.

Księgowość

Można prowadzić samemu. Można znaleźć klasycznego księgowego, któremu przekazujemy faktury fizycznie, czy też elektronicznie. Ja wybrałem księgowość online, wahałem się między:
  • infakt.pl
  • ifirma.pl
  • wfirma.pl
Ostatecznie wybór padł na ifirmę (nie dostaję za to polecenie żadnej kasy), głównie dlatego, że może reprezentować przed US w przypadku kontroli. Nie wiem w praktyce co to oznacza (i obym nie musiał wiedzieć) ale resztę oferty mają bardzo zbliżoną do konkurencji. Oprogramowanie online daje radę. Współpraca mailowa, póki co, bez większych zastrzeżeń. Zbierając opinię o różnych formach prowadzenia księgowości, jedno jest pewne - warto poświęcić trochę czasu na edukację w tym zakresie i samemu wiedzieć jak liczy się podatek dochodowy, co można wrzucić w koszty, itp. Oprócz tego, że mamy większy komfort oglądając dokumenty od księgowego, to możemy go (w jakimś sensie) zweryfikować, a co najlepsze dowiedzieć się jak bezsensownie skomplikowane jest prawo podatkowe w Polsce, nawet na etapie jednoosobowej działalności gospodarczej.

Skąd czerpać wiedzę? Ja w swoim czytniku RSS mam następujące pozycje:
Zachęcam do dzielenia się swoimi doświadczeniami i wiedzą. Niestety, poznanie zasad gry, to jedyny rozsądny sposób, żeby nie oddawać tej nienasyconej hydrze więcej niż jest to konieczne. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz